1. Nie zarobisz na materiałach promocyjnych oferowanych przez firmę.
Zero banerków reklamowych czy narzędzi przydatnych do sprzedaży. Dostaniesz jednego gołego reflinka umożliwiającego rejestrację partnerów, ale bez obrazka reklamującego firmę nie masz nawet co wchodzić na portale typu Toplisty MLM, oferujące chętnym przyłaczenie się do programu partnerskiego. Rozwiązanie: obowiązuje zasada "zrób to sam".2. Nie zarobisz na reklamowaniu produktów w sklepie firmowym Better-Life.
Strona Better-Life, do jakiej prowadzi twój reflink, jest w zasadzie nijaka. Niewyraźna. Pewnie w przyszłości będzie lepiej. Na razie ani to strona rejestracji w programie partnerskim, ani strona wejściowa sklepu. Trochę i to, i to. Reflink działa poprawnie, ludzie dadzą radę się zarejestrować jako partnerzy, mogą też wejść do sklepu, rozejrzeć się w nim i coś dla siebie zakupić, a ty dostaniesz swój procent. Ale przyjrzyjmy się szczegółom.Przykładowo, chcesz polecać ludziom jakiś produkt na forach internetowych, w mailach, etc. Robisz to za pomocą obrazka opatrzonego tekstem oraz linka prowadzącego bezpośrednio do danego produktu.
Obrazki w sklepie Better-Life nie nadają się do zwyczajnego kopiowania, bo są słabej jakości. Niewyraźne, zamazane, a klikanie na obrazek na stronie produktu prowadzi do mniejszego formatu zdjęcia, zamiast większego. Przed jakimkolwiek użyciem musisz te graficzne nieszczęścia podrasować na ile się da własnym programem graficznym. Jedyne, co w tych zdjęciach dobre, to białe tło.
Fatalnym obrazkom towarzyszy fatalny tekst w opisie produktu.
Fatalny, bo posiadający niewielką zawartość informacyjną. W dzisiejszych czasach przed podjęciem decyzji o zakupie ludzie nie chcą czytać zachęt do kupowania, lecz konkretny opis produktu. Im bardziej szczegółowy, tym lepiej. Rozwiązanie - i z tym problemem radź sobie sam.
Np. chcesz sprzedawać jagody Acai? Poszukaj w sieci informacji i obrazków, napisz tekst.
Największym problemem są jednak linki produktowe dla polecających.
Po prostu ich nie ma! Normalnie robi się to tak, że wchodzisz do sklepu przez swego reflinka i nawigujesz do produktu, jaki chcesz promować, a następnie kopiujesz linka z paska adresowego twej przeglądarki do swego tekstu reklamowego, by osoby zachęcane mogły bezpośrednio na ten produkt kliknąć i go zakupić. No to zobacz, co się będzie działo, gdy tego spróbujesz. Co widzisz w pasku adresowym po przejściu na stronę produktu? Widzisz adres do produktu w sklepie firmowym, ale bez śladu, kto poleca.
Jeśli taki adres wkleisz w swój materiał reklamowy, to być może klient ten produkt zakupi, ale za swoją pracę żaden grosz nie wpadnie ci do kieszeni. Rozwiązaniem jest sprzedaż samodzielna lub ograniczenie się do promocji strony Better-Life za pomocą słynnego reflinka.
Już nie wspominam, że klikając na swego reflinka zobaczymy własne imię i nazwisko wyświetlane jako polecający tam, gdzie powinna wyświetlać się nazwa użytkownika. Technicznie to prosta sprawa, chodzi o wymianę wyświetlanych pól, tak, by pozostawać w zgodzie z ustawą o ochronie danych osobowych i z przyjętą w internecie polityką prywatności. Po prostu, nie każdy ma chęć rozsiewać w sieci swe dane osobowe i informować świat, czym się obecnie zajmuje. W najlepszym razie powinna być to kwestia wyboru użytkownika, nie musu.
3. Z Better-Life nie zarobisz też na walce z tańszymi zamiennikami wybranych produktów.
Skupmy się na przykładzie produktu Acerola Plus. W sieci możesz znaleźć oferty sporo tańsze, np. coś, co się nazywa Acerola Plus, może być zakupione już za 20 zł (choć w innym opakowaniu), a w naszym sklepie produkt o tej samej nazwie inaczej wygląda i kosztuje ok. 60 zł. Skąd taka różnica?Ano, przyjrzyj się opisowi produktu Acerola Plus w moim sklepie Skarby Natury oraz na przykładowej, konkurencyjnej stronie oferującej identycznie nazywający się produkt w sieci aptek. Zapoznaj się z opisem składu.
Nasz to produkt z najwyższej półki, jest właściwie czystym ekstraktem. Dodatkowe substancje to tylko te, z których zrobiono powłoczkę kapsułki. Za to w składzie produktu tańszego znajdziesz nawet cukier, tańsze ekstrakty i substancję aromatyczną. Proporcjonalnie, w jednej kapsułce tańszego produktu mniej się zmieści samej aceroli... Ale tu firma też milczy, brak jakiejś wspólnej polityki informacyjnej odnośnie tańszych zamienników.
Reasumując, program partnerski Better-Life nie jest dla wszystkich. Jeśli oczekujesz gotowców i zadowalasz się marginalnymi przychodami, to nie jest program dla ciebie. Tu musisz dużo i samodzielnie pracować oraz funkcjonować w dobrej grupie sprzedażowej. Jest więc to program dla ludzi rzutkich, kreatywnych i posiadających spore ambicje finansowe. Rynek jest duży, z trendami wzrostowymi, możesz wykroić spory kawałek tortu dla siebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Serdecznie dziękuję za nie przysparzanie mi pracy ze spamem:)